Tematy coachingu
- PRZECIĄŻENIE PRACĄ I NADMIAR OBOWIĄZKÓW
- USTALANIE PRIORYTETÓW I ODPUSZCZANIE
- DELEGOWANIE I PORZĄDKOWANIE PROCESÓW
- ORGANIZACJA CZASU I PLANOWANIE
- RÓWNOWAGA MIĘDZY BIZNESEM A ŻYCIEM PRYWATNYM
Rezultat procesu
- ODZYSKAĆ WIĘKSZY SPOKÓJ I UMIEJĘTNOŚĆ ODCIĘCIA SIĘ OD PRACY
- OGRANICZYĆ PRACĘ WIECZORAMI I ODZYSKAĆ OK. 5 GODZIN TYGODNIOWO
- WDROŻYĆ PROCEDURY I CHECKLISTY OGRANICZAJĄCE LICZBĘ ZADAŃ
- ZYSKAĆ WIĘCEJ CZASU I UWAGI DLA RODZINY
Liczba sesji
Czas trwania procesu
Sytuacja
wyjściowa
Kiedy Przemek zgłosił się na coaching, prowadzenie firmy IT oznaczało dla niego równoczesne zajmowanie się wieloma projektami i ciągłe poczucie, że jest jeszcze coś do zrobienia.
Praca nie kończyła się wraz z zamknięciem komputera. Nawet podczas odpoczynku z dziećmi myślami wracał do firmy i analizował zadania na kolejny dzień. Przewlekły stres i praca wieczorami zaczynały coraz mocniej odbijać się na życiu prywatnym.
Głównym celem stało się odzyskanie czasu dla rodziny i uporządkowanie sposobu pracy.
Najważniejsze wyzwania
- zbyt wiele projektów jednocześnie,
- trudność z odpuszczaniem zadań,
- praca w większość wieczorów,
- ciągłe myślenie o firmie poza pracą,
- coraz większy koszt dla życia prywatnego.

Praca podczas
coachingu
Podczas naszej pracy Przemek spojrzał z dystansu na sposób, w jaki funkcjonował na co dzień. Okazało się, że problemem nie jest wyłącznie liczba obowiązków, ale również trudność z odpuszczaniem mniej ważnych spraw.
Pracowaliśmy nad określaniem rzeczywistych priorytetów, delegowaniem zadań oraz procesami, które mogą odciążyć właściciela firmy. Uporządkowaliśmy również sposób planowania dnia i tygodnia, uwzględniając w nim nie tylko biznes, ale także rodzinę, sport czy naukę.
Jak wspomina Przemek
Najważniejsze było zobaczenie z dystansu czegoś, czego trudno było dostrzec w codziennym pędzie.

Od „trzeba” do świadomego wyboru
Jedna z sytuacji po coachingu dobrze pokazała Przemkowi, jak bardzo zmieniło się jego podejście.
W piątek klient zgłosił pilną potrzebę wykonania dodatkowej funkcjonalności. Wcześniej Przemek prawdopodobnie od razu podjąłby się zadania i próbował zrobić je jak najszybciej.
Tym razem odpowiedział, że nie jest to możliwe i wrócą do tematu w kolejnym tygodniu.
Jak sam wspomina
To był moment, w którym świadomie nie pozwolił, aby cudze „pilne” automatycznie stało się również jego priorytetem.

Odzyskany czas
Zmiana sposobu pracy przełożyła się na bardzo konkretny rezultat. Przemek szacuje, że odzyskał około 5 godzin tygodniowo.
Nie chodziło jednak o to, żeby wykonywać te same obowiązki szybciej. Kluczowe było ograniczenie liczby rzeczy, które każdego dnia brał na siebie.
Zmieniły się również wieczory. Wcześniej dodatkowa praca była właściwie codziennością. Dziś Przemek kończy pracę, kiedy zrobi tyle, ile realnie może danego dnia.
Zmiana w liczbach
Około 5 godzin tygodniowo to ponad 20 godzin odzyskanego czasu w miesiącu.

Co zmieniło
się po coachingu?
Przemek odzyskał przede wszystkim większy spokój i umiejętność odcięcia myśli od pracy. Zamiast reagować na każdą pojawiającą się sprawę, częściej świadomie decyduje, co rzeczywiście wymaga jego uwagi.
W firmie zaczął wdrażać procedury i checklisty, dzięki którym część pracy można uporządkować i delegować. Zmieniła się również perspektywa – zamiast skupiać się przede wszystkim na bieżących zadaniach, zaczął patrzeć na biznes bardziej długoterminowo.
Najważniejsze wyzwania
- około 5 godzin więcej wolnego czasu tygodniowo,
- znacznie mniej pracy wieczorami,
- większy spokój poza pracą,
- procedury i checklisty w firmie,
- bardziej długoterminowe podejście do biznesu.

Więcej przestrzeni
dla rodziny
Jednym z głównych powodów rozpoczęcia coachingu była chęć odzyskania czasu dla rodziny. Wcześniej nawet wspólne chwile z dziećmi często oznaczały fizyczną obecność przy jednoczesnym analizowaniu w głowie kolejnych spraw zawodowych.
Dzisiaj Przemek ma poczucie, że jest bardziej obecny w życiu rodzinnym. Ograniczenie pracy wieczorami oraz większa umiejętność odcinania się od firmy pozwoliły zrobić więcej miejsca na życie poza biznesem.
Co zmieniło się poza pracą
Zmiana nie została przez rodzinę nazwana wprost, ale Przemek sam zauważa większe skupienie na bliskich i silniejszą więź.

Co okazało się najważniejsze?
Największą wartością nie było otrzymanie kolejnego narzędzia czy gotowej recepty na zarządzanie czasem.
Ważne okazało się zatrzymanie i przyjrzenie temu, dlaczego Przemek funkcjonuje właśnie w taki sposób. Dopiero zauważenie własnych schematów pozwoliło zdecydować, co rzeczywiście chce zmienić i przełożyć te wnioski na konkretne działania.
Co pomogło najbardziej
Czasami pierwszym krokiem nie jest znalezienie kolejnego rozwiązania, ale zauważenie problemu, którego w codziennym pędzie przestaliśmy dostrzegać.

Komu poleca coaching?
Kilka słów od Przemka

Przemysław Truchan
Programista
Z sesji udało mi się wynieść znacznie więcej, niż zakładałem na początku.
Korzystałem już wcześniej z konsultacji innych couch'y i podejście Sławka jest zdecydowanie unikalne i skuteczne. Bez dygresji, bez „motywacyjnych pogadanek” — sama esencja.
W trakcie procesu wdrożyłem parę ważnych zmian osobistych, ale także takich, które wpływają na moją firmę.
Duży plus za to, że Sławek jest również przedsiębiorcą, dzięki temu zrozumienie problemów było bardzo głębokie, a w efekcie tworzyły się skuteczne propozycje rozwiązań.
Podsumowując w wielkim skrócie: atmosfera luźna, praca konkretna, szybkie efekty.
Bardzo polecam.














